4 lip 2016

Prolog

Zabrze, 16 marca 2004
Młoda dziewczyna siedziała po turecku na swoim łóżku, mrugając zdziwiona dużymi, niebieskimi oczami. Wpatrywała się zszokowana w chłopaka, który również siedział na krawędzi łóżka i patrzył na nią przepraszająco. Kompletnie nie rozumiała słów, jakie przed chwilą wypowiedział. Nic do niej nie docierało. Pomimo iż blondyn wygłosił przemówienie, w jej głowie obijało się tylko jedno wypowiedziane przez niego zdanie - „Nie możemy już dłużej się spotykać”.
- Klara, słuchasz mnie? – Blondyn popatrzył na nią czujnie. Rozstania były ciężkie, a on kompletnie nie miał w tym doświadczenia. Klara była jego pierwszą dziewczyną.
- Nie rozumiem… - wyszeptała brunetka. Oderwała  od chłopaka wzrok, po czym utkwiła go w podłodze. Jej oczy momentalnie niebezpiecznie się zaszkliły. – Co takiego zrobiłam? – załkała. Gdy popłynęła pierwsza łza, dziewczyna po chwili rozkleiła się na dobre.
- Nic Klarcia… to nie twoja wina, po prostu to już nie ma sensu… - zaczął, ale osiemnastolatka nagle wybuchła, przerywając mu.
- Co nie ma sensu?! Chcesz mi powiedzieć, że my nie mamy już sensu?! – Kumulowało się w niej tyle uczuć, że nie wiedziała, co ma w danej chwili zrobić. Była jednocześnie wściekła, zraniona, zdruzgotana, miała ochotę zdzielić chłopaka w twarz i wyrzucić za drzwi i jednocześnie rzucić mu się na szyję i błagać by jej nie zostawiał. – To przez nią, tak?! – wykrzyczała jeszcze ostatkiem sił, nim na nowo zaniosła się płaczem.
Serce mu pękało na widok Klary w takim stanie, ale co miał zrobić? Właśnie ją rzucił i nie sądził, by cokolwiek w tym momencie pomogło. Wręcz przeciwnie, jeszcze bardziej by ją rozjuszył. Westchnął potężnie nim odpowiedział.
- Klara…
- Przestań mi tu klarować! Bądź facetem i przyznaj się, że to przez tę zdzirę! Dopóki się nie pojawiła to wszystko było w porządku, a potem…! – Nie była w stanie dalej mówić. Załkała tylko żałośnie. Jak on mógł jej to zrobić? Przecież wiedział, że był jej pierwszą miłością, była gotowa zrobić dla niego wszystko! Chciała mu oddać swoją cnotę, a ten ją rzucił… tak po prostu, jak zwierzątko, którym się znudził.
Przemilczał kwestię innej dziewczyny i odpowiedział tylko jakimś banałem.
- Jesteś śliczną i mądrą dziewczyną, w mgnieniu oka znajdziesz sobie innego…
- Dlaczego nie powiesz wprost, że chodzi o Ewkę?! Po co wciskasz mi ten kit o nieszczęśliwej miłości, zamiast przyznać się do wszystkiego?! Nie zasłużyłam sobie na odrobinę szczerości?! – Brunetka znowu mu przerwała w przypływie adrenaliny.
- Kochałem cię, ale nie mogę zapanować nad moimi uczuciami do Ewy… przepraszam – wyznał wreszcie przyparty do muru. Czuł się z tym podle. Szczerze kochał Klarę, ale kiedy pojawiła się Ewa… sytuacja go przerosła. Nigdy nie zdradziłby swojej dziewczyny, dlatego musiał z nią zerwać, bo sam już pogubił się w swoich uczuciach. Nie chciał ranić Klary bardziej niż to konieczne.
Dziewczyna popatrzyła blondynowi prosto w oczy. Był z nią szczery. Zresztą… on nie potrafił kłamać. Pociągnęła mocno nosem, jakby to miało zatrzymać łzy, po czym przymknęła powieki. Kiedy je otworzyła po kilku sekundach, nie było w nich już żadnych uczuć oprócz obojętności. Zapanowała nad swoim głosem by nie drżał i przemówiła oschle.
- Wynoś się Piszczek.


__________________

Tak prezentuje się prolog do opowiadania, mam nadzieję, że przypadnie Wam do gustu. Dodam jeszcze tylko, że akcja właściwa będzie rozgrywała się w 2014 roku, a pierwszy rozdział pojawi się w czwartek. Ogólnie rozdziały będą znacznie dłuższe niż prolog ;)

15 komentarzy:

  1. No więc jestem.
    1.) Jak przeczytałam słowo "blondyn", to od razu pomyślałam, że Piszczek xD
    2.) A jak napisałaś o drugiej dziewczynie, to tak jakoś pomyślałam o Ewce. Może dlatego, że w wielu opowiadaniach w ogóle jej nie ma, a w niektórych nie żyje, soł...
    Pozostaje mi tylko czekać na czwartek :D I mam nadzieję, że rozdziały będą dłuższe, bo w przeciwnym razie inoros!
    Tak postanowiłam jeszcze szybko zerknąć na bohaterów... Ładna ta Klara, nie rozumiem, jak Piszczek mógł ją zostawić :P Ale czytam dalej i... "Jest Meteorologiem na lotnisku wojskowym..." CO KURDE?! Ło esu! xD No dobra xD
    Czekaj, muszę ochłonąć xD
    Weny!
    ~ Zielona herbata!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jak napisałam, rozdziały będą dłuższe i to ok 5 razy ;p
      A co to do Klary, to można powiedzieć, ze to jej współczesna wersja z 2014 roku, a w prologu była dziesięć lat młodsza i jak widać nie była taka piękna, skoro Łukasz ją zostawił :D
      Wena się przyda, dziękuję ;)

      Usuń
    2. A tak (N)BTW jak mnie pytałaś o tego bloga - nagle mam na niego trzy pomysły, od których trzeba się odpędzić :P

      Usuń
    3. Ja gorąco namawiam na zrealizowanie któregokolwiek :D A najlepiej wszystkich trzech :D

      Usuń
    4. Opis bloga : Sława ma pewnie równie wiele plusów, co minusów. Do obu kategorii należą fani. Większość stanowią normalni ludzie, którzy z zapałem oglądają filmy, polują na autografy i chętnie czytają wywiady. Jednak jest też garstka osób, które nieco przesadzają ze swoją... miłością.
      O tym, jak uciążliwe i niebezpieczne może być posiadanie tego typu "fana" przekonał się sam Piszczek. Po jednym przykrym incydencie, po którym serce tysięcy kibiców zamarło, manager zasugerował, by wynająć kogoś, kto nieco lepiej zajmie się ochroną piłkarza.
      http://winning-is-simply-a-mindset.blogspot.com/

      NO TO ZAŁOŻYŁAM JEDNEGO :D

      Usuń
  2. Czasem cieszę się, że jestem Adminką Spisu Sportowego, bo dzięki temu i zgłoszeniom tam trafiam na takie opowiadania, jak to. Pierwsze, co się rzuca w oczy to szablon, który jest piękny w swym minimalizmie. A drugie, to już sam prolog. Zaczyna się dość chłodno, choć to określenie nie całkiem mi pasuje. Po prostu, na start jest rozstanie... Tak, czy inaczej sądzę, że będę tu wpadać. ;)

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo za tak miły komentarz ;) Cieszę się, że szablon się podoba, bo zdecydowałam, że zrobię go sama, chociaż kompletnie się na tym nie znam :D
      Bardzo na to liczę, że będziesz wpadać częściej :)

      Usuń
  3. Piszczu zostawił Klarę, jak mógł?! Przecież to takie piękne imię :(
    Coś czuję, że ta miłość nie pozwoli mu o sobie zapomnieć... Jestem niezmiernie ciekawa jak dalej potoczy się to opowiadanie :) Dodałam jej już do czytanych także na pewno będę regularnie wpadać :)

    P.S. Zapraszam na 1. u mnie! :) http://tell-it-to-my-heart-boy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Cześć Kochana! :)
    Wpadłam tutaj przez przypadek, ale wcale nie żałuję. :)
    Piszesz przepięknie! ♥
    Rozpieściłaś nas tym prologiem. ^^
    Rozumiem Klarę... jest zraniona, kochała Łukasza, a on tak bezceremonialnie powiedział jej, że to koniec. Chyba nic nie boli bardziej niż zakończenie związku, bo pojawił się ktoś trzeci. Rozumiem Klarę i jej wściekłość. Nie zna Ewy, ale jak inaczej mogłaby ją nazwać? Przecież... to przez Ewę rozpadł się związek Piszczka i Klary. Choć może Ewa wcale w to nie ingerowała, aż tak bardzo...
    Jestem mega ciekawa jaki masz pomysł na to opowiadanie. :)
    Z niecierpliwością czekam na kolejny rozdział! ♥
    Buźka ;*
    PS. Będziesz mnie informować? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za pochwały, strasznie motywują mnie do dalszego pisania ;)
      Cóż, nie mogę za wiele zdradzać jeżeli chodzi o fabułę, ale mogę obiecać, że wszystko wyjaśni się w swoim czasie, obecnie kończę pisać 7 rozdział i myślę, że rozwiązałam wiele kwestii, jednak wprowadziłam też kilka nowych czynników ;)
      Oczywiście dam znać, jednak w okienku "Nowy rozdział", zawsze będzie podana data kolejnej notki ;)
      Pozdrawiam.

      Usuń
  5. Trafiłam tu już wcześniej, ale nie miałam czasu czytać, a teraz przeczytałam sobie i siostrze, bo czekałam (obie czekałyśmy) na FF o Piszczu! Czekam na kolejny z niecierpliwością, chociaż wiem, że to już jutro!
    Przy okazji zapraszam do siebie gdziekolwiek! Jeśli chodzi o sportowe opowiadanie, to ja piszę o Łukaszu Kruczku na bleeding-love--kruczek.blogspot.com także zapraszam!
    Pa x

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahahha, znam to :D Sama przeczytałam już chyba każdy fanfik o nim, aż wreszcie sama się przemogłam ;) Liczę na częstsze odwiedziny oraz że się spodoba ;)

      Usuń
  6. Zaczyna się baaardzo ciekawie, zabieram się za resztę. Skomentuję na koniec, na razie zaznaczam swoją obecność :)

    OdpowiedzUsuń
  7. zgłaszam się, że zabieram się za nadrabianie!

    OdpowiedzUsuń
  8. No to zaczynam dzisiaj! Leżę chora w łóżku, wiec to ten idealny moment, haha. Prolog cudo, piszesz świetnie, przez co nawet nie zauważyłam kiedy prolog się skończył, może to tez wina długości, ale i tak bardziej stawiam na to pierwsze. Lecę czytać dalej, raz na jakieś czas będę dawać komentarze, wiec pewnie zrobię ci tu taki mały spamik :D

    OdpowiedzUsuń